Chcielibyśmy uporać się dzisiaj z kilkoma najczęstszymi mitami dotyczącymi zdrowego stylu odżywiania się:

1. “Trzeba jeść co najmniej 5 posiłków dziennie”.

Ważniejsza od ilości jest regularność posiłków i dostarczenie odpowiedniej ilości kalorii do organizmu. Jeśli dostarczymy odpowiednią ilość kalorii, tak aby nasz organizm czuł się syty przez cały dzień i “wiedział”, że o stałej porze będzie otrzymywał kolejne duże “dawki” energii, nie będzie odkładał zapasów “na później”.

Ważna jest tutaj również jakość takich kalorii- nie liczmy na to, że jeśli zjemy na śniadanie szklankę cukru w postaci ogromnej ilości płatków kukurydzianych i mleka to organizm “przetrwa” na takim paliwie… hmm powiedzmy 4-5 godzin do następnego posiłku.

2.” Nie jedz po godzinie 18-ej bo przytyjesz/nie zrzucisz kilogramów.”

 Tak, to prawda. Pod warunkiem, że idziesz spać o godzinie 20. Kolację jemy na 2-3 godziny przed planowanym pójściem do łóżka (w zależności od jej wielkości kalorycznej) . A zatem jej pora i ilość powinna być uzależniona od naszego stylu życia. Kiedy kładziemy się spać, nie powinniśmy czuć, iż nasz żołądek jest pełny, że jeszcze coś “trawi”… Oznacza to, że kolacja była zbyt “duża” lub o zbyt późnej porze. Nie powinniśmy również układać się do wieczornego odpoczynku z uczuciem głodu, czy też “ssania” w żołądku. Kolacja była wtedy niewystarczająca kalorycznie, bądź zjedzona zbyt wcześnie.

 

3. Trzygodzinny maraton zumby, a potem “kiełki z warzywami”..

 

 Recepta na… utrzymanie swojego zapasu kilogramów gotowa. Nasze ciało nie pozbędzie się tak łatwo swoich “oszczędności”. Podniesie jedynie swoje “wymagania” co do kaloryczności posiłków i w ten sposób możemy nieświadomie utrzymać “status quo” naszej wagi.. Organizm poradzić sobie może też w inny sposób- wskutek regularnych ćwiczeń podniesie “sprawność” mięśni, czyli będą one mogły pokonywać coraz większy wysiłek kosztem spalania tej samej ilości energii…

Co zatem? Ćwiczenia to dodatek do odpowiedniego stylu odżywiania. Pomagają “zużyć” kalorie, ale później musimy je dostarczyć z powrotem, tyle że w “minimalnie” mniejszej ilości i z lepszych źródeł, tak żeby organizm nie odczuł tej straty i nie domagał się ich więcej 😉

3. Owoce i warzywa to podstawa w diecie odchudzającej?

 Warzywa owszem. Ponieważ składają się głównie z wolno przyswajalnych węglowodanów.  Z kolei zbyt duża ilość owoców w diecie i/lub o nieodpowiedniej porze nie pozwoli nam pozbyć się kilogramów a “banan na kolację” jedzony zbyt regularnie o tej porze, może nam w tym niestety pomóc.  Pamiętajmy, uważamy na owoce o wysokim indeksie glikemicznym w ciągu dnia (banany, winogrona, morele, mango..) szczególnie, gdy jemy je “osobno” bez towarzystwa innych produktów, które by opóźniały wchłanianie cukru z tych owoców. Nie spożywamy również jakichkolwiek owoców po godzinie 18-ej.